Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

tło
reklama
Jak się obronić przed zagrażającym nam bankructwem?
kalendarz 14/09 2018

Jak się obronić przed zagrażającym nam bankructwem?

Prawo i Finanse

O tym, że przekredytowanie jest chorobą uleczalną oraz jak sobie radzić, gdy wpadliśmy w pętlę zadłużenia – rozmawiamy z ekspertem Krzysztofem Oppenheimem, prowadzącym Kancelarię Usług Finansowych, autorem blogów „Poradnik dla Zadłużonych” oraz „Witajcie w Banku-Stanie”.

HomeTrendy – Polacy się coraz bardziej zadłużają, nie zawsze z korzystnym dla siebie skutkiem. Pewnie jest tak, że dużo łatwiej wpaść w problemy finansowe, niż się z nich wyswobodzić. Porozmawiajmy dziś na ten temat.
Krzysztof Oppenheim – Niestety, ma Pan w stu procentach rację. Zbyt często kupujemy coś na emocjach, nie mając na to własnych środków. Wtedy sprzedawca oferuje kredyt na taki zakup – w 15 minut. Transakcja zakończyła się sukcesem, ale kupujący musi się pogodzić, że jego budżet zostanie uszczuplony o ratę tego kredytu. No ale przecież, to tylko 200 zł – tłumaczy sobie klient – z taką spłatą bez problemu sobie poradzę.

H.T. – I pewnie za jakiś czas sytuacja się powtarza i mamy już 4 raty po 200 zł, co zaczyna być odczuwalne w skali miesiąca.

K.O. – Często tak to właśnie wygląda. Ale przecież bierzemy też pożyczki na inne cele, zdarza się, że – bezmyślnie. Na przykład na bogate święta. Albo na drogą wycieczkę zagraniczną: w sytuacji, kiedy mamy już sporo innych zobowiązań. Tak właśnie tracimy płynność finansową, szczególnie, jeśli w naszym życiu zawodowym nie wszystko potem idzie jak po sznurku.

H.T. – Czy można więc powiedzieć, że wpadnięcie w pętlę kredytową dziś jest czymś naturalnym, tak jak na przykład złapanie grypy?

K.O. – Tak właśnie jest. I nie ma sensu dobijać osoby, które wpadły w problemy finansowe umoralniającymi mądrościami typu: trzeba było myśleć przed podpisaniem umowy, czy, że za błędy trzeba płacić. Żyjemy w systemie rozpasanego konsumpcjonizmu z jednoczesną bardzo liberalną polityką banków i parabanków w kwestii udzielania pożyczek. Czy chcemy, czy nie chcemy, musimy zbierać „owoce” takich działań, którymi w tym wypadku są coraz liczniejsze przypadki upadku finansowego danej osoby (rodziny) – właśnie z powodu nadmiernego zadłużenia.

H.T. – I w pewnym momencie następuje tragiczne spostrzeżenie, że nie dam rady przeżyć miesiąca z bieżących dochodów. Jak wtedy sobie radzić?

K.O. – Najgorszym rozwiązaniem jest zwiększanie zadłużenia. Albo przez kolejną pożyczkę w banku, albo ratujemy się „chwilówką” z firmy pożyczkowej. Każde kolejne zobowiązanie pogarsza sytuację dłużnika, niemniej jednak takie działania są niemal powszechne wśród naszych rodaków.

H.T. – Jakie Pan poleca metody działania w tej niekomfortowej sytuacji?

K.O. – To nie jest temat na kilka zdań. Niemniej jednak podpowiem pewne rozwiązania, które są absolutnie konieczne, aby przekredytowanie nie zakończyło się bankructwem.

H.T. – No dobrze, od czego więc trzeba zacząć?

K.O. – Poukładać sobie w głowie plan działania oraz zaakceptować sytuację w jakiej się znaleźliśmy. To bardzo ważne, gdyż bardzo często dana osoba, zamiast wziąć byka za rogi, albo wpada w panikę robiąc przy tym kolejne potężne błędy, albo obwinia się za wszystko i jedynie użala się nad swoim losem. Często błędnie zakładamy, że to już „kaplica”, czyli, że z problemów takich się nie wyjdzie.

H.T. – Czyli problem z wyjściem z pętli kredytowej tkwi często w głowie dłużnika?

K.O. – Dokładnie – tak! Przyjmijmy jednak, że dłużnik jest świadomy, posłuchał mojej rady i zamiast się mazać, chce przed bankructwem się obronić. Zakładam też, że problem ze spłatą zadłużenia ma charakter trwały, czyli nie nadrobimy zaległości za miesiąc czy dwa, poprzez przeznaczenie oczekiwanej premii na spłatę zaległości, co rozwiąże problem. Dłużnicy określają dość często ten stan jako sytuację bez wyjścia, przy czym … wyjście musimy znaleźć!

H.T. – Znaczy – jak do tego trzeba podejść?

K.O. – Wiemy już, że nie starczy nam środków na spłatę długów. To nazywam jako „teoretyczną sytuację bez wyjścia”. Skoro tak, musimy się pogodzić z tym, że część długów musimy zignorować. Czasem nawet – całość.

H.T. – Ostro Pan pojechał… Jak więc dokonujemy wyboru, które zobowiązania spłacamy, a które nie za bardzo?

K.O. – Podział jest dość oczywisty. Przypomina mi to komendę kierowcy autobusu, który zatrzymuje się na postój na leśnym parkingu. Mówi wtedy: panie na prawo, panowie na lewo. W przypadku wyboru kredytów do ewentualnej spłaty, interesują nas wyłącznie te, które są zabezpieczone.

H.T. – Czyli na przykład hipoteczne?

K.O. – Zgadza się. Ale także te wzięte na samochód. Interesują nas też bardzo zobowiązania, które np. poręczył ktoś z rodziny – brakiem spłaty takiego długu, pakujemy w problemy bliską osobę, która nam zaufała. Jednak i tu wymagana jest bardziej szczegółowa analiza, np. przy kredytach hipotecznych.

H.T. – Jakiego typu?

K.O. – Spłacając kredyt hipoteczny, czy samochodowy bronimy naszego majątku. Nie ma wątpliwości, że w sytuacji kiedy nasze mieszkanie jest warte 300 tys. zł, a ciąży na nim kredyt w wysokości 200 tys. zł, należy dalej ten dług spłacać. Ale w sytuacji, kiedy jest dokładnie odwrotnie, tj. kiedy dług przekracza wartość zabezpieczenia, spłata takiego zadłużenia jest poważnym błędem – mam na uwadze stronę ekonomiczną problemu.

H.T. – Dlaczego tak Pan twierdzi?

K.O. – W sytuacji opisanej uprzednio, jeśli na siłę spłacamy kredyt w kwocie 300 tys. zł, przy wartości mieszkania o 100 tys. mniejszej, to tak, jakbyśmy od banku mieszkanie to kupowali za 300 tys. zł i na dodatek płacili odsetki. Wszak to ekonomiczny absurd! Podobne sytuacje często spotykamy przez kredytach „frankowych”.

H.T. – Przyznaję, ma to sens. Ale to chyba nie takie proste wystawić nasz dom rodzinny na pastwę komornika? Bo przecież tak się ta zabawa kiedyś skończy. Nie mam racji?

K.O. – Niespłacanie kredytów jest – wbrew pozorom – działaniem wymagającym aktywności dłużnika. Poza tym, że chłodno kalkulując, dojdziemy do wniosku, że przestajemy spłacać nasze zobowiązania, także kredyt hipoteczny – musimy wykonać szereg działań organizacyjnych. Celem tychże jest zabezpieczenie siebie i rodziny przed skuteczną egzekucją. W takich działaniach specjalizuje się kierowana przeze mnie Kancelaria. Dokładnych rozwiązań nie mogę jednak przedstawić, bowiem nigdy nie pokazuje się wrogom swojej tajnej broni.

H.T. – Proszę więc przynajmniej hasłowo co nieco zdradzić Czytelnikom Miejskich Trendów, jakiego typu są to działania.

K.O. – Jak już jesteśmy zmuszeni zaprzestać spłaty zobowiązań, w pierwszej fazie działań obronnych musimy odpowiednio zabezpieczyć majątek. Potem – dochody. Docelowo, idealną sytuacją, czyli optymalnym działaniem jest całkowite zniknięcie z „radarów” komornika. Wtedy, jeśli dany wierzyciel kiedyś tam uzyska tytuł egzekucyjny, to i tak egzekucja okaże się nieskuteczna. Bo … komor nas nie namierzy! Tyle mogę zdradzić, więcej – niestety nie.

H.T. – Fajnie się tego słucha, na dodatek wydaje się to w miarę proste. Ale chyba działania, o których Pan mówi, nie są tak banalne? I pewnie wymagają sporej wiedzy?

K.O. – Zgadza się. Skuteczna obrona przed egzekucją komorniczą to bardzo szeroki dział wiedzy, nazywa się ta dziedzina antywindykacją. W moim przypadku jest to ponad 25 lat pracy w profesjach powiązanych: bankowość i  restrukturyzacja zobowiązań, obrót nieruchomościami, oraz od kilku lat także upadłość konsumencka. Nie ma jednej, uniwersalnej metody na wyjście z pętli kredytowej. Wszystko zależy od danego przypadku, powagi sytuacji, dochodów dłużnika, posiadanego przez niego majątku, jego sytuacji rodzinnej, a nawet stanu zdrowia osoby, która w takie problemy wpadła.

H.T. – Rozumiem, że w niektórych przypadkach, nie trzeba kombinować, tylko złożyć wniosek o upadłość konsumencką? I w pełni zgodnie z prawem uwolnić się od długów?

K.O. – Owszem, ale musimy wziąć pod uwagę, że nie zawsze jest to rozwiązanie możliwe do zastosowania. Tu nadmienię, że sądy orzekają obecnie korzystnie dla wnioskodawców mniej więcej w co drugiej sprawie. Co oznacza, że poprzeczka dla przyszłych upadłych jest dość wysoko zawieszona. Inne przeciwskazanie to sytuacja, kiedy ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest po prostu rozwiązaniem niekorzystnym ekonomicznie dla danej osoby. Taką analizę sprawy robimy zawsze na początku, na dodatek – nieodpłatnie, drogą mailową. Więc wystarczy opisać dość szczegółowo swój problem, wysłać takiego maila na adres mojej Kancelarii, a ja ocenię, czy w danym przypadku warto myśleć o upadłości konsumenckiej.

H.T. – Dziękuję za ciekawą rozmowę, z pewnością część osób, do których dotrze nasz wywiad, właśnie takich rad potrzebuje. Jaka jest według Pana najważniejsza maksyma i kierunek działania dłużników, którzy wiedzą, że nie poradzą sobie ze spłatą rat? Proszę o końcowe słowo dla naszych Czytelników.

K.O. – Szanowni Państwo, pamiętajcie przede wszystkim o jednym: nie ma sytuacji bez wyjścia! Warunkiem skutecznego uwolnienia się od problemów finansowych jest przede wszystkim Państwa wola, aby to się udało oraz stosowne działanie. Bo problem ten – na pewno sam się nie rozwiąże.

Krzysztof OPPENHEIM: ekspert finansowy od kredytów hipotecznych, restrukturyzacji i konsolidacji zobowiązań, związany z bankowością od 1993 r. Specjalizuje się także m.in. w upadłości konsumenckiej, rozwiązywaniu problemów kredytów „frankowych”, oraz w pomocy kredytobiorcom przy ich sporach z bankami. Od kilku lat prowadzi Kancelarię Finansową ze specjalizacją – antywindykacja.

Kancelaria Krzysztofa Oppenheim
ul. Sobieskiego 60/11, 02-930 Warszawa, tel.: 22 696 01 70
http://krzysztofoppenheim.pl
https://www.facebook.com/kancelaria.koppenheim


Tagi:
Kancelaria Krzysztofa Oppenheim, obrona przed bankructwem

Zobacz podobne artykuły:

Problemy z długami? Szukaj pomocy u antywindykatora
kalendarz 13/06 2018

Problemy z długami? Szukaj pomocy u antywindykatora

Prawo i Finanse

2018.06.13

Szukaj pomocy u antywindykatora. Na czym polega antywindykacja i jak narodziła się ta branża w Polsce: na te tematy rozmawiamy z naszym ekspertem Krzysztofem Oppenheimem, prowadzącym Kancelarię Usług Finansowych, autorem blog...
Jak wygrać wojnę z bankiem?
kalendarz 15/03 2018

Jak wygrać wojnę z bankiem?

Prawo i Finanse

2018.03.15

O tym, że kredytobiorca może z bankiem wygrać, a także jaką strategię w takiej walce przyjąć: na te tematy rozmawiamy z ekspertem Krzysztofem Oppenheimem, prowadzącym Kancelarię Usług Finansowych, autorem blogów „Poradnik ...
Zasady i możliwości kredytowania mieszkania z rynku pierwotnego
kalendarz 12/01 2018

Zasady i możliwości kredytowania mieszkania z rynku pierwotnego

Prawo i Finanse

2018.01.12

W ostatnich latach zaobserwować możemy wiele zmian na rynku kredytów hipotecznych. Regulują one z jednej strony zasady i tryb przyznawania finansowania, z drugiej zaś poprzez wytyczne, obostrzenia czy rekomendacje dostosowuj...
Najnowsze artykuły:
Rozsiądź się wygodnie – wyjątkowe sofy, kanapy i fotele

Rozsiądź się wygodnie – wyjątkowe sofy, kanapy i fotele

Wyposażenie / Meble

2018.09.18

Wraz z nastaniem jesieni warto przygotować się na długie wieczory z ciepłą herbatą w fotelu, jak i rodzinne seanse filmowe na kanapie. Może czas tchnąć nowe życie w kącik wypoczynkowy, decydując się na nową sofę lub narożnik?...
Wiarygodność dewelopera

Wiarygodność dewelopera

Nieruchomości / Mieszkanie

2018.09.18

Obecnie panuje znakomita koniunktura na rynku pierwotnym. Deweloperzy biją kolejne rekordy w budowie i sprzedaży swoich inwestycji. W tej całej gorączce nie należy jednak zapominać o sprawdzeniu wiarygodności dewelopera przed...
Coraz więcej mieszkań na wynajem

Coraz więcej mieszkań na wynajem

Nieruchomości / Mieszkanie

2018.09.17

Okazuje się, że taka forma pomnażania oszczędności na przestrzeni ostatnich kilku lat bardzo spodobała się naszym rodakom, którzy coraz częściej przedkładają nieruchomości nad lokaty bankowe.

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.