Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

tło
reklama
Na czym polega upadłość konsumencka?
kalendarz 03/01 2018

Na czym polega upadłość konsumencka?

Prawo i Finanse

Komu się opłaca, a komu nie opłaca ubiegać o upadłość konsumencką, czy frankowicze powinni się w ten sposób ratować oraz jakie są ograniczenia związane z ubieganiem się o upadłość konsumencką – na te tematy rozmawiamy z naszym ekspertem Krzysztofem Oppenheimem, prowadzącym Kancelarię Usług Finansowych, autorem popularnego bloga „Poradnik dla Zadłużonych”.

HomeTrendy: Panie Krzysztofie, czy łatwo popaść w długi, które mogą doprowadzić do bankructwa?

Krzysztof Oppenheim: Obecnie, bardzo łatwo. Powody są dwa. Przede wszystkim żyjemy w czasach rozbuchanego konsumpcjonizmu. Dajemy się nabrać, że daną rzecz, np. najnowszego iPhona, czy ledowy telewizor, musimy mieć. Po drugie: bardzo łatwo, na zaspokojenie takiej potrzeby, pozyskać finansowanie. Albo w banku, albo biorąc pożyczkę chwilówkę.

H.T.: Dochodzą jeszcze wszechobecne reklamy szybkich pożyczek…

K.O.: No właśnie. Niestety, wielu naszych rodaków tak właśnie działa. Impulsywnie, a nie zdrowo – rozsądkowo. W efekcie dany zakup, jeśli korzystamy ze sprzedaży ratalnej, zwiększa stałe, miesięczne koszty. Ale oczywiście, nie tylko „mania zakupowa” prowadzić może do ciężkich problemów finansowych.

H.T.:Jacy jeszcze klienci trafiają do Pana Kancelarii?

K.O.: Duża grupa to byli przedsiębiorcy. Najwięcej wpadek finansowych polskich firm, szczególnie tych niewielkich, miało miejsce zaraz po kryzysie finansowym. Czyli od 2009 roku i nieco później. W tym właśnie okresie, część branż odczuła znaczący spadek przychodów – niemal z dnia na dzień. Najgorzej wyszli na tym ci przedsiębiorcy, którzy za wszelką cenę chcieli swoją firmę ratować.

H.T.: Pewnie poprzez dofinansowanie działalności kredytami?

K.O.: Zgadza się. Najczęściej jednak prowadziło to to ciężkiego bankructwa. Kolejną grupą osób, które wpadły w tarapaty finansowe – i to zupełnie bez własnej winy – są frankowicze.

H.T.: I wtedy warto się przymierzyć do upadłości?

K.O.: Upadłość konsumencka jest ratunkiem w sytuacjach, kiedy dana osoba nie ma najmniejszych szans, aby swoje długi kiedykolwiek spłacić. Co nie znaczy, że takie rozwiązanie jest zawsze najlepsze. Oraz, że każdy może sobie upaść, jeśli osoba ta wpadnie w niedostatek.

H.T.: To może po kolei… Kiedy na pewno się opłaca zgłosić do sądu z wnioskiem o upadłość konsumencką?

K.O.: Na pewno w sytuacji, kiedy pożyczki danej osoby nie są zabezpieczone. Nazywam to jako „puste długi”. Przy dodatkowym założeniu, iż dana osoba nie ma żadnego majątku. Wtedy mamy szansę pozbyć się całkowicie długów, nie poświęcając przy tym posiadanego dobytku. Bo jeśli coś mamy, np. mieszkanie lub samochód – dobra te wchodzą do tzw. masy upadłości i z ich sprzedaży będzie pokrywana część lub całość zobowiązań.

H.T.: Jeśli dobrze Pana zrozumiałem: w Pana opinii frankowiczom nie do końca się opłaca upadłość konsumencka, bo mają mieszkanie lub dom?

K.O.: Najczęściej się nie opłaca. Są inne metody walki z bankiem, pisałem o tym m.in. w „Poradniku dla Zadłużonych”. Sposoby te dają możliwość uzyskania znacznie lepszego wyniku ekonomicznego niż ratunek przez upadłość.

H.T.: A co w takim razie z byłymi przedsiębiorcami? Ponoć takie osoby mają często pod górkę w sądach, kiedy próbują „upaść” jako konsument. Czy to prawda?

K.O.: Niestety – tak. Zgodnie z ustawą, taka osoba, powinna w swoim czasie najpierw zgłosić się do sądu z wnioskiem o upadłość firmy. Drugim krokiem dopiero powinno być złożenie wniosku o upadłość konsumencką. Problem jest taki, że niemal nikt tego nie robi. Jak firma zaczyna mieć problemy finansowe, jej właściciel dwoi się i troi, aby jakoś się na rynku utrzymać. A nie myśli o tym, aby zgłosić swoją firmę do upadłości, co kosztuje nie mniej niż kilkadziesiąt tysięcy złotych.

H.T.: I co wtedy, jeśli zaniechamy takiego działania? Nici z upadłości konsumenckiej?

K.O.: Na szczęście – niekoniecznie. Ale taki wniosek, aby miał szansę w sądzie, wymaga dużo więcej pracy. I nie ma gwarancji, że sędzia uzna argumentację wnioskodawcy. Jeśli nie – taki wniosek zostaje oddalony.

H.T.: Kto jeszcze będzie miał kłopot z uzyskaniem statusu upadłego?

K.O.: Z zasady odpadają sprawy, kiedy sędzia uzna, że dłużnik doprowadził do swojej upadłości w wyniku rażącego niedbalstwa, lub przez działanie umyślne. Problem w tym, że jest to bardzo ocenne. Sędzia może taki zarzut postawić dłużnikowi, choć było zupełnie inaczej.

H.T.: Może jakiś przykład?

K.O.: Osoby tracące płynność finansową, często próbują za wszelką cenę spłacać swoje zobowiązania. I aby nie zalegać ze spłatą rat, udają się do banków, potem do parabanków, aby dopożyczyć trochę pieniędzy na obsługę tych zobowiązań. W efekcie wpadają w klasyczną pętlę kredytową. Sędziowie w wielu takich sytuacjach są bezwzględni i uznają winę danej osoby za swoją sytuację finansową. Dlatego też apeluję zawsze do czytelników moich publikacji: jeśli wpadniesz w tarapaty finansowe nie ratuj się przez dodatkowe pożyczki! Bo właśnie takie działanie, zgoła naturalne, może uniemożliwić uwolnienie się od długów.

H.T.: Czy zatem faktycznie upadłość konsumencka pozwala na ucieczkę od długów? Nawet jeśli sięgają one setek tysięcy złotych?

K.O.: Nasz klient – „rekordzista” pozbył się w ten sposób długu w kwocie ponad 4 mln zł. Uzyskał on status upadłego, a potem sędzia wyznaczył tej osobie spłaty rat w kwocie … 200 zł miesięcznie przez 2 lata. Po tym okresie reszta długów zostanie całkowicie umorzona. Taki system rozliczenia się z posiadanych zobowiązań nazywa się „planem spłaty wierzycieli” i może trwać maksimum 36 miesięcy. Zadaniem sędziego jest takie ustawienie miesięcznej raty, aby upadły miał szansę taki plan spłaty zrealizować. Brane są więc pod uwagę jedynie realne możliwości uzyskania dochodu przez daną osobę, a nie łączna kwota długów.

H.T.: To faktycznie wygląda pięknie! A ile już Pana Kancelaria przeprowadziła takich spraw? Ile udało się wygrać?

K.O.: Obecnie mamy „na stanie” blisko 100 złożonych wniosków o upadłość konsumencką. 4 sprawy zostały zaopiniowane przez sądy odmownie. Ale jeszcze dwie z tych 4-ech spraw mogą zakończyć się sukcesem: napisaliśmy do sądu zażalenia, które mają duże szanse na uwzględnienie i zmianę decyzji. Najwięcej wniosków mamy z rejonu Warszawy. I tu musze się pochwalić – jak do tej pory wszystkie zakończyły się przyznaniem danej osobie statusu upadłego!

H.T.: Z czego to wynika? Czy to przypadek?

K.O.: Nie ma tu żadnego przypadku. W sądzie warszawskim orzekają mi.in. twórcy znowelizowanej ustawy dotyczącej upadłości konsumenckiej. Ustawa to nie tylko poszczególne zapisy, ale także intencje twórców. Moim zdaniem, wiele sądów w Polsce niespecjalnie się przykłada do tego, aby iść „z duchem ustawy”.

H.T.: A co, w tym wypadku, to oznacza?

K.O.: Ustawa ma, przede wszystkim, pomagać zadłużonym Polakom „wyjść na prostą”, w przypadku kiedy nie są oni w stanie spłacić swoich długów. Czyli na pierwszym miejscu stawiamy dobro dłużnika i jego rodziny, a nie odzyskanie kapitału przez wierzycieli. W poprzedniej wersji ustawy – czyli tej, która obowiązywała do końca 2014 roku – było dokładnie odwrotnie. Moim zdaniem niektórzy sędziowie nie spostrzegli różnicy i dalej orzekają „po staremu”. Czynią w ten sposób ogromną szkodę wnioskodawcom, odmawiając im przyznania statusu upadłego. Powyższe zresztą nie pociąga za sobą żadnej korzyści dla ich wierzycieli.

H.T.: Dlaczego Pan tak uważa?

K.O.: Bo taki „zakredytowany” człowiek i tak działa w szarej strefie, a to co można było mu zabrać – już zostało zabrane. W tej sytuacji pozostawienie tej osoby na pastwę windykatorów i komorników to zwykłe barbarzyństwo. Mimo to, często takie sytuacje mają miejsce. Na szczęście nie w sądzie warszawskim.

H.T.: Nazywa Pan więc niektórych sędziów „barbarzyńcami”? Chyba to trochę za ostre określenie?

K.O.: W tej kwestii, tj. istnieniu wielu patologii w naszych sądach, mam identyczne zdanie jak Minister Zbigniew Ziobro. Nie może być tak, że dana grupa zawodowa, jest całkowicie zwolniona z odpowiedzialności za błędy merytoryczne. A to właśnie ma miejsce w profesji sędziów. Na temat takich działań, które można określić jako niegodnych człowieka obdarzonego empatią, napisałem m.in. publikację do Rzeczpospolitej. Z wymownym tytułem: „Upadłość konsumencka: sędziowie zabawiają się w Pana Boga”.

H.T.: Podoba mi się Pana postawa. I styl wyrażania swoich opinii. Dziś prawie wszyscy używają wyłącznie języka poprawnego politycznie. Z czym nie do końca się zgadzam.

K.O.: Jak można tolerować poprawność polityczną? Prowadzi to jedynie do pełnego zakłamania rzeczywistości. Dochodzi do absurdów, kiedy na przykład – właśnie poprzez poprawność polityczną – taka kreatura i wielokrotny morderca jak Breivik staje się celebrytą. Ale nie o tym mieliśmy rozmawiać.

H.T.: Wracając do problemów finansowych naszych rodaków, jakie jest według Pana optymalne działanie, kiedy widzimy, że jest źle z płynnością finansową?

K.O.: Przede wszystkim nie możemy problemu tego chować pod dywan. Wczesna faza kłopotów finansowych, często daje się łatwo opanować i „wyprostować”. Szybka reakcja pozwala na minimalizację strat, bo tych często uniknąć się nie da. To trochę tak jak z gangreną. Jeśli ją zdiagnozujemy w początkowej fazie, może – w najgorszym razie – stracimy palec. Jeśli będziemy udawać bohatera, nie lecząc tej choroby przez pewien czas, pewnie ratunkiem będzie np. amputacja nogi. Ale jeśli dalej nic nie robimy, czeka nas pewna śmierć.

H.T.: Obrazowo Pan to ujął. Ale chyba rozumiem intencje: z przekredytowaniem nie ma żartów, trzeba reagować już na pierwsze objawy. Bardzo dziękuję za rozmowę.
Krzysztof Oppenheim - ekspert finansowy od kredytów hipotecznych, restrukturyzacji i konsolidacji zobowiązań, związany z bankowością od 1993 r. Specjalizuje się także m.in. w upadłości konsumenckiej oraz pomocy frankowiczom. Autor blogów Poradnik dla Zadłużonych” oraz „Witajcie w Banku-stanie”. Założyciel Fundacji Praw Dłużnika „Dłużnik też Człowiek”.

Kancelaria Krzysztofa Oppenheim
ul. Sobieskiego 60/11, 02-930 Warszawa,
tel.: 22 696 01 70
http://krzysztofoppenheim.pl
https://www.facebook.com/kancelaria.oppenheim
Kancelaria Krzysztofa Oppenheim


Tagi:
Upadłość konsumencka, konsumencka upadłość, upadłość

Zobacz podobne artykuły:

Jak się obronić przed zagrażającym nam bankructwem?
kalendarz 14/09 2018

Jak się obronić przed zagrażającym nam bankructwem?

Prawo i Finanse

2018.09.14

O tym, że przekredytowanie jest chorobą uleczalną oraz jak sobie radzić, gdy wpadliśmy w pętlę zadłużenia – rozmawiamy z ekspertem Krzysztofem Oppenheimem, prowadzącym Kancelarię Usług Finansowych, autorem blogów „Poradnik dl...
Problemy z długami? Szukaj pomocy u antywindykatora
kalendarz 13/06 2018

Problemy z długami? Szukaj pomocy u antywindykatora

Prawo i Finanse

2018.06.13

Szukaj pomocy u antywindykatora. Na czym polega antywindykacja i jak narodziła się ta branża w Polsce: na te tematy rozmawiamy z naszym ekspertem Krzysztofem Oppenheimem, prowadzącym Kancelarię Usług Finansowych, autorem blog...
Jak wygrać wojnę z bankiem?
kalendarz 15/03 2018

Jak wygrać wojnę z bankiem?

Prawo i Finanse

2018.03.15

O tym, że kredytobiorca może z bankiem wygrać, a także jaką strategię w takiej walce przyjąć: na te tematy rozmawiamy z ekspertem Krzysztofem Oppenheimem, prowadzącym Kancelarię Usług Finansowych, autorem blogów „Poradnik ...
Najnowsze artykuły:
Ciepło tkwi w szczegółach

Ciepło tkwi w szczegółach

Wyposażenie / Dekoracje

2018.11.12

Każdemu z nas marzy się mieszkanie, do którego z przyjemnością będzie mógł wracać. Otaczanie się tym, co przyjemne dla oka, wprawia nas w lepsze samopoczucie – warto zatem zwrócić uwagę na detale. Dlaczego? Ponieważ to właśni...
Ciepło tkwi w szczegółach

Ciepło tkwi w szczegółach

Wyposażenie / Dekoracje

2018.11.11

Każdemu z nas marzy się mieszkanie, do którego z przyjemnością będzie mógł wracać. Otaczanie się tym, co przyjemne dla oka, wprawia nas w lepsze samopoczucie – warto zatem zwrócić uwagę na detale. Dlaczego? Ponieważ to właśni...
Przestrzeń w dobrym stylu

Przestrzeń w dobrym stylu

Wnętrze / Łazienka

2018.11.11

Każdy z nas chciałby, aby łazienka była duża i przestronna. Nie zawsze da się to marzenie zrealizować. Okazuje się jednak, że dzięki właściwie dobranym produktom możliwe jest stworzenie wygodnej i ekskluzywnej przestrzeni....

Bądź na bieżaco! Zapisz się do newslettera.